fbpx

Aktywność w ekonomii społecznej jako sposób na rozwój jednoosobowej działalności gospodarczej. Co warto wiedzieć?

W ciągu ostatnich 2-3 miesięcy, kilka osób pytało mnie o to, czy warto „przekształcić” działalność jednoosobową w fundację lub spółkę z o.o.? Czy aktywność w ekonomii społecznej może być sposobem na rozwój działalności jednoosobowej? Otrzymałem też kilka szczegółowych pytań od jednej z czytelniczek dot. tego tematu. Stąd wziął się pomysł na ten wpis.

Zarys sytuacji na początek

Poniżej przytaczam wiadomość od p. Agnieszki (imię celowo zmieniłem):

„Panie Waldemarze! (…). Chciałam się dowiedzieć, czy jest realna szansa, żeby przekształcić jednoosobową działalność gospodarczą w fundację, ale właśnie tak, by mogła zarówno działać typowo charytatywnie, jak i zarobić na siebie samą (chodzi o to, bym miała jakiś przychód tak jak przy działalności jednoosobowej, bym nie musiała podejmować u kogoś gdzieś dodatkowej pracy i osobno działać fundacyjnie)? (…) To, co robię, to warsztaty dla dzieci i dorosłych oraz copywriting i ogólnie pisanie tekstów na zlecenie (…).

Od samego początku planowałam, że będę również działać bezpłatnie, prowadząc zajęcia relaksacyjne dla dzieci będących w trudnej sytuacji materialnej oraz dla dzieci przewlekle chorych, będących ofiarami przemocy, dzieci z domów dziecka i rodzin zastępczych. I okazuje się, że jako jednoosobowa działalność gospodarcza mogę niewiele. Robiłam sama z siebie warsztaty (…) w 100% charytatywne. A chciałabym móc zbierać fundusze na więcej tego typu akcji: i tu już potrzebna jest fundacja. (…)

Ostatecznie, podsumowując, moje pytanie brzmi: czy mogłabym teraz zamienić jednoosobową działalność gospodarczą na Fundację: jeśli tak to jak, i czy dam radę to udźwignąć finansowo, tzn. działając tylko na tym polu? Jak to wygląda, jeśli mowa o płaceniu ZUSu, podatków do urzędu skarbowego? (…)”

Zaczniemy najpierw od omówienia podstawowych uwarunkowań, a potem przejdziemy do rozwiązań, które warto tutaj rozważyć.

Uwarunkowanie #1 Nie ma możliwości przekształcenia działalności jednoosobowej w fundację, ale jednak pewne opcje są

Ustawodawca nie przewidział trybu przekształcenia działalności jednoosobowej w fundację. Oczywiście może być jednak tak, że bierzemy nasz majątek prywatny (w tym również firmowy z działalności jednoosobowej) i przeznaczamy go na potrzeby fundacji. Majątek ten może być kapitałem założycielskim w fundacji (prawdopodobnie, podobnie jak w przypadku spółki z o.o., takie przeniesienie majątku z jednoosobowego przedsiębiorcy na fundację wiązałoby się z obowiązkiem zapłaty podatku VAT po stronie przedsiębiorcy, o ile oczywiście jest on VATowcem; z p.w. urzędu skarbowego będzie to bowiem sprzedaż).

Możemy również „przepisać” umowy z dotychczasowymi klientami na fundację, ale tak naprawdę jest to rozwiązanie umów i zawarcie ich na nowo już z fundacją. Nasi klienci mogą oczywiście chcieć zastrzec, że ta sama osoba będzie bezpośrednim wykonawcą.

Jest tutaj jeszcze opcja sprzedaży lub darowizny przedsiębiorstwa. Nie wydaje mi się jednak, by były to adekwatne rozwiązanie w sytuacji p. Agnieszki. Najprościej w rozważanym przypadku powołać nowy podmiot i porozmawiać z klientami, by rozwiązać umowy, które zawarte były w ramach działalności jednoosobowej i zawrzeć nowe już na fundację.

Uwarunkowanie #2 Nowy podmiot, oddzielna struktura

Uwarunkowaniem, które musimy koniecznie wziąć pod uwagę jest kwestia tego, że fundacja, czy też spóła z o.o. (bo takie rozwiązanie też wziąłbym pod uwagę) będzie oddzielnym od nas bytem. Ma to swoje istotne skutki:

  • bycie fundatorem, czy nawet bycie w zarządzie fundacji (bez żadnej umowy) nie jest podstawą do ubezpieczenia społecznego, więc nie będziemy płacić z tego tytułu składek ZUS,
  • zakładając fundację bierzemy na siebie nowe obowiązki, w tym dodatkowe koszty (np. koszty obsługi księgowej), co sprawia, że raczej nie będzie dla nas korzystne prowadzenie fundacji / spółki obok działalności jednoosobowej (właśnie ze względu na dublowanie kosztów),
  • fundacja / spółka będzie płatnikiem podatku dochodowego od osób prawnych (choć zwłaszcza fundacja może tutaj liczyć na zwolnienie),
  • fundacja jako osoba prawna będzie miała swoją strukturę, w tym swoje organy – będzie to co najmniej zarząd, ewentualnie również rada fundacji.

W opisywanym przypadku p. Agnieszki warto zwrócić uwagę, że w przypadku, gdy nie będzie rady fundacji, nie wchodzi w grę zarząd jednoosobowy (kłopoty z podpisaniem umowy z prezesem zarządu), więc musielibyśmy kogoś jeszcze zaprosić do zarządu, ew. powołać radę fundacji.

W przypadku spółki z o.o. najprostszym rozwiązaniem byłoby zaproszenie kogoś jako drugiego wspólnika (przypominam, że jednoosobowy wspólnik jest traktowany jako przedsiębiorca, więc mamy podobne obciążenia składkami ZUS, jak w przypadku działalności jednoosobowej).

Uwarunkowanie #3 Musimy zaplanować sposób zarobkowania w fundacji / spółce

Przede wszystkim przychód fundacji jest przychodem fundacji, a nie naszym jako osoby fizycznej. Dla porównania: w działalności jednoosobowej wszystko, co płaci klient jest przychodem osoby fizycznej – przedsiębiorcy. Dlatego też jeśli chcemy, by aktywność w ramach fundacji była naszym głównym źródłem utrzymania, to musimy zaplanować, w jaki sposób będziemy zarobkować w fundacji. Może to być umowa:

  • o pracę,
  • zlecenia,
  • dzieło.

Z tego tytułu w opisywanej sytuacji (np. brak innego tytułu ubezpieczenia w przypadku umowy zlecenia) będziemy płatnikami podatku dochodowego i składek ZUS. Przykładowo, w przypadku umowy o pracę fundacja będzie pracodawcą, a my będziemy pracownikami, co wiąże się z takimi samymi obowiązkami, jeśli chodzi o podatki i składki ZUS, jak w każdym innym miejscu – w skrócie: im więcej zarabiamy, tym więcej płacimy podatku i składek ZUS.

W przypadku członków zarządu wchodzi jeszcze w grę wynagrodzenie na podstawie uchwały (w tym przypadku płacimy z tego tytułu tylko podatek dochodowy bez składek ZUS).

Warto jeszcze dodać, że w przypadku powołania nowego podmiotu (fundacji, spółki) sposobem na zarobkowanie może być także wynajęcie temu podmiotowi np. nieruchomości, czy rozliczanie kosztów podróży (tzw. kilometrówką – nie jest to może bezpośrednio sposób na zarabianie, ale na zwrot kosztów, ale jednak opcja jest niedostępna w działalności jednoosobowej, a przy niskim spalaniu samochodu czasami coś z tych delegacji zostanie).

Jeśli rozważasz powołanie przedsiębiorstwa społecznego, to skorzystaj z darmowego kursu e-mail “Firma społeczna – jak zacząć?”. Przez trzy dni otrzymasz dodatkowe informacje przydatna początku drogi firmy społecznej.

Uwarunkowanie #4 Konieczność udostępnienia własnych zasobów

Warto też wspomnieć, że jeśli chcemy w fundacji / spółce korzystać z posiadanych zasobów (np. komputera, mebli, samochodu), to te zasoby musimy w jakiś sposób wnieść / udostępnić nowemu podmiotowi. Przykładowo wchodzi w grę:

  • wniesienie tego jako fundusz założycielski w przypadku fundacji, czy w formie wkładu rzeczowego w spółce,
  • sprzedaż do nowego podmiotu,
  • użyczenie bezpłatne, co jednak będzie się wiązało z obowiązkiem zapłaty podatku dochodowego od osób prawnych (jako tzw. nieodpłatne świadczenie w myśl ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych),
  • użyczenie samochodu prywatnego do celów służbowych rozliczane na podstawie wyżej wspomnianej kilometrówki (przy samochodzie o pojemności powyżej 900 cm3 stawka za 1 kilometr przebiegu pojazdu to 0,8358 zł).

Uwarunkowanie #5 Czy fundacja jest od tego, by fundator mógł zarabiać?

Sęk w tym, że nie. Fundacja jest powoływana do realizacji celów społecznie lub gospodarczo użytecznych. Oczywiście przy okazji realizacji tych celów, w związku z pracą w fundacji, pojawiają się możliwości zarobkowania, ale jest to właśnie niejako przy okazji.

Z drugiej strony pamiętajmy, że fundacja została wymyślona po to, by w oparciu o posiadany majątek realizować ww. cele. Nie po to, by pozyskiwać środki na różne, nawet szczytne cele.

Powyższe dotyczy jednak idei, czy ducha ustawy o fundacjach. W praktyce, w Polsce bardzo często zdarza się, że fundacje powołuje się właśnie po to, by zdobywać środki na działalność na cele społeczne.

Niemniej jednak, jest to uwarunkowanie, z którego również warto zdawać sobie sprawę. W tym kontekście lepszym rozwiązaniem wydaje się być spółka z o.o. non profit.

Niezależnie od powyższego, rozważmy teraz najważniejsze dostępne możliwości dla czytelniczki bloga.

Rozwiązanie #1 Fundacja bez działalności rynkowej

W tym wariancie fundacja bazowałaby tylko na projektach, czyli zarząd musiałby przygotować wnioski do konkursów w tematach, które są zbieżne z celami fundacji. Następnie pozostanie liczyć, że któryś z nich uzyska wymaganą liczbę punktów i fundacja pozyska dofinansowanie.

Poza tym pozostaje szeroko rozumiany fundraising, czyli pozyskiwanie środków z różnych innych źródeł (np. ze zbiórek publicznych).

Rozwiązanie to ma jednak swoje wady – tym wariancie fundacja nie byłaby w stanie, z uwagi na brak działalności rynkowej, realizować części zleceń p. Agnieszki (chodzi o zlecenia z copywritingu). Pozostaje więc założenie fundacji do działalności społecznej, a realizacji zleceń z coppywritingu w ramach jednoosobowej działalności gospodarczej. Jak jednak wspominałem wariant ten, zwłaszcza przy małej skali zleceń / działań, będzie nieopłacalny (dublowanie kosztów np. księgowości).

Z punktu widzenia optymalizacji zarobków / kosztów może się to opłacać, gdy np. fundacja w ramach swojej działalności zatrudni p. Agnieszką z kwotą równą co najmniej minimalnej pensji. Wówczas p. Agnieszka w działalności jednoosobowej nie będzie płaciła składek ZUS, tylko ubezpieczenie zdrowotne.

Inny wariant możliwy w tym rozwiązaniu to wygaszenie działalności jednoosobowej i realizacja zleceń dot. pisania tekstów np. na umowę o dzieło.

Rozwiązanie #2 Fundacja z działalnością odpłatną

Najpierw polecam zapoznać się z głównymi uwarunkowania działalności odpłatnej. W naszym kontekście również nie będzie to rozwiązanie idealne, bo:

  • nie wszystko da się zrobić w działalności odpłatnej (przedmiot działania musi się mieścić w obszarze pożytku publicznego – problematyczne będą prawdopodobnie zlecenia z copywritingu),
  • należałoby mocno pilnować kosztów tej działalności, by przychody ich nie przekroczyły (działalność odpłatna ma wychodzić co najwyżej „na zero”, czyli właśnie przychody nie mogą być większe od kosztów).

Rozwiązanie #3 Fundacja z działalnością gospodarczą

To rozwiązanie me tę zaletę, że fundacja mogłaby robić tutaj wszystko (łącznie ze zleceniami z copywritingu), ale musimy pamiętać, że:

  • w fundacji działalność gospodarcza ma mieć dodatkowy charakter w stosunku do działalności statutowej (w naszym przykładzie raczej nie powinno to być problemem; w działalności gospodarczej mogłyby być tylko zlecenia z copywritingu, a reszta w działalności statutowej; ewentualnie problem mógłby się pojawić, jeśli przychody z copywritingu byłyby kilku lub kilkunastokrotnie większe od przychodów z działalności statutowej),
  • jeśli fundacja prowadzi działalność gospodarczą, to staje się przedsiębiorcą, co wiąże się z dodatkowymi obowiązkami, np. konieczność wpisania się do Rejestru Przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego; więcej o obowiązkach organizacji pozarządowej, która prowadzi działalność gospodarczą pisałem w tym wpisie.

W tej całej układance wziąłbym pod uwagę jeszcze kilka innych rozwiązań…

Rozwiązanie #4 Spółka z o.o. non profit

Powołanie spółki z o.o. non profit pozwoli na włączenie wszystkich działań w ramach jednego podmiotu i spokojne zaplanowanie zarobkowania. W odniesieniu do sytuacji p. Agnieszki, zwłaszcza w kontekście zarobkowania, spółka wydaje mi się rozwiązaniem bardziej przejrzystym.

Wady w porównaniu do aktualnego rozwiązania (czyli działalności jednoosobowej) to przede wszystkim:

  • wyższe koszty księgowości (z reguły sama obsługa księgowa to min. 500 – 600 zł),
  • nowe obowiązki względem Krajowego Rejestru Sądowego (składanie sprawozdań, zgłaszanie zmian), czy
  • działalność na podstawie kodeksu spółek handlowych, który zawiera sporo regulacji szczegółowych, które zupełnie nas nie dotyczą w przypadku działalności jednoosobowej.

Z kolei po stronie zalet będzie brak składek ZUS przedsiębiorcy (chyba, że założymy spółkę jednoosobowo – wówczas nic się w tym temacie nie zmieni).

Spółka non profit będzie też miała część zalet fundacji, np. w kontekście ubiegania się o niektóre środki dotacyjne. Może np. ubiegać się o środki w ramach otwartych konkursów ofert ogłaszanych przez jednostki samorządu terytorialnego, czy w ramach Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich. Podobne możliwości były również w przypadku Funduszu Inicjatyw Obywatelskich, czy Programu na rzecz Aktywności Społecznej Osób Starszych. Jednak w przypadku części dotacji, zwłaszcza ze środków prywatnych (np. niektóre konkursy fundacji korporacyjnych) spółka z o.o. będzie już wykluczona.

Zdaję sobie sprawę, że żadne z powyższych rozwiązań nie jest idealne. Dlatego na początek wziąłbym pod uwagę …

Rozwiązanie #5 Współpraca z istniejącą organizacją pozarządową

Możemy dzięki temu zrealizować przynajmniej część planów.

Przykładowo, jeśli chcemy ubiegać się o dotacje na ciekawe zadania i weźmiemy na siebie ciężar przygotowania wniosku, to pewnie znajdziemy organizację, która zechce to firmować. Oczywiście mam na myśli organizacje o zbieżnych celach z naszymi. Pozostaje przy tym kwestia wzajemnego zaufania. W zasadzie w tym wariancie nie mamy bowiem żadnego wpływu na to, co się będzie działo po ewentualnym otrzymaniu dotacji.

W tym rozwiązaniu nie mamy jednak części wad innych opcji (np. dodatkowych obowiązków względem KRS, wyższych kosztów księgowości, na które musimy zarobić etc.).

Jest jeszcze wariant maxi 😊

Rozwiązanie #6 Powołanie przedsiębiorstwa społecznego

Ten wariant ma ten plus, że możemy pozyskać dotacje na miejsce pracy dla osób defaworyzowanych.

Ma jednak większość wad pozostałych rozwiązań (obowiązki względem KRS, księgowość etc.) plus dodatkowe – np. konieczność zatrudnienia co najmniej 3 pracowników.

Z tych też powodów wspomniałem, że jest to wariant maxi. Wziąłbym go pod uwagę dopiero na pewnym etapie rozwoju. W praktyce może to być kolejny krok w rozwoju po rozwiązaniu #3 lub rozwiązaniu #4.

Więcej o tym, co warto wiedzieć decydując się na założenie firmy społecznej z udziałem środków unijnych pisałem tutaj.

Jeśli interesuje Cię temat funkcjonowania przedsiębiorstwa społecznego, to zachęcam do zapisania się na newsletter. Na drugą połowę maja planuję start przedsprzedaży książki “Przedsiębiorstwo społeczne. Praktyczny poradnik od A do Z”. Osoby zapisane na newsletter otrzymają tę informację jako pierwsze i będą mogły skorzystać ze specjalnych warunków zakupu.

 

To tyle nt. możliwych działań w kontekście przejścia od działalności jednoosobowej do aktywności w sferze ekonomii społecznej. Jak widać temat jest dosyć obszerny. Jakby coś było niejasne, zachęcam do zadawania pytań. Oczywiście mile widziane jest również dzielenie się własnym doświadczeniem lub udostępnianie wpisu, np. w mediach społecznościowych.

O autorze

Waldemar Żbik

Jestem rewolwerowcem. Zajmuję się wspieraniem firm społecznych. Mój pojedynek w samo południe to walka z przeszkodami na drodze do sprawnego przedsiębiorstwa społecznego. Zamiast broni używam wiedzy prawnej i narzędzi biznesowych. Jeśli chcesz, to dostarczę Ci odpowiednich umiejętności, a potem staniemy ramię w ramię. Co Ty na to?

Dodaj komentarz

Akceptuję zasady prywatności

Opublikowane przez: Waldemar Żbik