fbpx

Jednoosobowa spółka z o.o. jako przedsiębiorstwo społeczne. Czy warto i dlaczego raczej nie?

Możliwość powołania spółki jednoosobowej bywa dla niektórych osób sporym zaskoczeniem. Wydawałoby się, że założenie spółki wymaga współdziałania co najmniej dwóch osób (w końcu słowo spółka pochodzi od łac. societas, co oznacza społeczność, społeczeństwo). Kodeks spółek handlowych dopuszcza jednak założenie spółki przez jedną osobę (dla dociekliwych: art. 151 §1 KSH). Czy jest to korzystne rozwiązanie? To już inna kwestia i właśnie tym zajmiemy się w tym wpisie.

Co sprawia, że powstają czasami spółki jednoosobowe?

Osobiście kilkukrotnie spotkałem się z sytuacją, że inicjator przedsiębiorstwa społecznego zdecydował się na założenie spółki jednoosobowej. Główną zaletą takiego rozwiązania może być fakt, że cała władza skupiona jest w jednych rękach – jedyny wspólnik może samodzielnie decydować o tym, co się będzie w spółce działo. W jakimś stopniu jest to naturalnym rozwiązaniem, kiedy inicjator firmy społecznej działa od początku samodzielnie i bierze całość odpowiedzialności za jej działania.

Ma to też swoje wady, o których za chwilę.

Innym plusem spółki jednoosobowej są uproszczenia w funkcjonowaniu zgromadzenia wspólników. Przykładowo przy podejmowaniu uchwał nie ma potrzeby liczenia głosów (jedyny wspólnik dysponuje wszystkimi), czy też dochowania głosowania w sposób tajny w niektórych sprawach.

Wada #1 Potencjalne osamotnienie przedsiębiorcy

Jeśli chodzi o podejmowanie najważniejszych decyzji, to wspólnik pozostaje sam. Jeśli się myli, to nie ma drugiej osoby, której argumenty mogą przechylić szalę na rzecz bardziej optymalnych rozwiązań.

Wszystko zależy od rozwiązań przyjętych w danej spółce. Może być bowiem tak, że mamy zarząd wieloosobowy, który nieco zmniejsza znaczenie tej wady. Z drugiej strony może być tak, że w spółce będącej przedsiębiorstwem społecznym sprawnie działa rada konsultacyjno – doradcza, w skład której wchodzą pracownicy firmy. W takiej sytuacji ich głos może być pomocą dla jedynego wspólnika.

Wada #2 Kwestia składek ZUS wspólnika

Z punktu widzenia przepisów o ZUS osoba fizyczna będąca wspólnikiem jednoosobowej spółki z o.o. traktowana jest jak osoba prowadząca pozarolniczą działalność gospodarczą (art. 8 ust. 6 pkt. 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, art. 66 ust. 1 lit. c) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych). Co więcej, podobne skutki będzie miało wprowadzenie do spółki wspólnika iluzorycznego, który będzie posiadał np. tylko jeden udział – wspólnik większościowy będzie traktowany jak przedsiębiorca.

Tym samym jedyny lub niemal jedyny wspólnik spółki z o.o. będzie miał obowiązek zapłaty składek ZUS, składki na Fundusz Pracy i ubezpieczenia zdrowotnego, jak w przypadku jednoosobowej działalności (ok. 1 500 zł miesięcznie).

Co ciekawe, tego rodzaju wydatki nie stanowią dla tej spółki kosztów uzyskania przychodów (dla dociekliwych: art. 16 ust. 1 pkt 38 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych).

Wada #3 Forma pisemna oświadczenia woli między jedynym wspólnikiem a spółką

Oświadczenie woli wspólnika składane spółce wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności, chyba że ustawa stanowi inaczej (dla dociekliwych: art. 173 §1 KSH). Należy przy tym pamiętać, że z oświadczeniem woli mamy do czynienia, gdy dana osoba wyraża swoją wolę z zamiarem wywołania określonych skutków prawnych, czyli następstw przewidzianych przepisami prawa.

Rozważmy to na przykładzie.

Jan Kowalski prowadzi działalność jednoosobową. Jednocześnie założył jednoosobowo spółkę z o.o., której zleca część prac ze swojej firmy jednoosobowej. W takiej sytuacji oświadczenie woli o takim zleceniu musi mieć formę pisemną, bo jest oświadczeniem woli jedynego wspólnika złożonym spółce.

Wada #4 Dodatkowe formalności, jeśli jedyny wspólnik jest jednocześnie jedynym członkiem zarządu spółki

Jeśli jedyny wspólnik jest jednocześnie jedynym członkiem zarządu czynność prawna (np. podpisanie umowy) między tym wspólnikiem, a reprezentowaną przez niego spółką wymaga formy aktu notarialnego (art. 210 §2 kodeksu spółek handlowych). O każdorazowym dokonaniu takiej czynności prawnej notariusz zawiadamia sąd rejestrowy, przesyłając wypis aktu notarialnego.

Oznacza to, że umowa z członkiem zarządu w takim przypadku nie może być zawarta z pełnomocnikiem powołanym na podstawie uchwały zgromadzenia wspólników (czynność prawna może być dokonana bezpośrednio między zarządem a wspólnikiem, ale w formie aktu notarialnego).

Wada #5 Brak możliwości zatrudnienia jedynego wspólnika w spółce z o.o.

Nie ma możliwości zatrudnienia jedynego wspólnika w spółce z o.o. w sytuacji, w której ta osoba jest jednocześnie członkiem zarządu. Jedną z cech stosunku pracy jest szeroko rozumiane podporządkowanie pracownika pracodawcy w procesie świadczenia pracy, co w tym przypadku nie może mieć miejsca.

Zgodnie z Wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 11 września 2013 r. (Sygn. akt II UK 36/13): „Jedyny (lub niemal jedyny) wspólnik spółki z o.o. co do zasady nie może pozostawać z tą spółką w stosunku pracy, gdyż w takim przypadku status wykonawcy pracy (pracownika) zostaje „wchłonięty” przez status właściciela kapitału (pracodawcy). Inaczej mówiąc, tam gdzie status wykonawcy pracy (pracownika) zostaje zdominowany przez właścicielski status wspólnika spółki z o.o. nie może być mowy o zatrudnieniu w ramach stosunku pracy wspólnika, który w takiej sytuacji wykonuje czynności (nawet typowo pracownicze) na rzecz samego siebie (we własnym interesie) i na swoje własne ryzyko produkcyjne, gospodarcze i socjalne.”

“…nie ma możliwości, by jedyny wspólnik był osobą dotacyjną w przedsiębiorstwie społecznym…”

Jest to o tyle istotne, że nie ma możliwości, by jedyny wspólnik był osobą dotacyjną w przedsiębiorstwie społecznym (tzn. by spółka otrzymała dotację w związku z zatrudnieniem osoby defaworyzowanej będącej jedynym wspólnikiem). By było to możliwe w spółce muszą być co najmniej dwie osoby, przy czym ta druga nie może być wspólnikiem pozornym i posiadać np. 1% udziałów.

To tyle nt. uwarunkowań funkcjonowania spółki jednoosobowej jako przedsiębiorstwa społecznego. Przypominam, że komentowanie oraz dzielenie się wpisem w mediach społecznościowych są mile widziane 😊

O autorze

Waldemar Żbik

Jestem rewolwerowcem. Zajmuję się wspieraniem firm społecznych. Mój pojedynek w samo południe to walka z przeszkodami na drodze do sprawnego przedsiębiorstwa społecznego. Zamiast broni używam wiedzy prawnej i narzędzi biznesowych. Jeśli chcesz, to dostarczę Ci odpowiednich umiejętności, a potem staniemy ramię w ramię. Co Ty na to?

Dodaj komentarz

Akceptuję zasady prywatności

Opublikowane przez: Waldemar Żbik