fbpx

O NAS

O

Jak rewolwerowiec spotyka się z biegaczem, to ciężko stwierdzić, co z tego wyjdzie…. W naszym przypadku powstał pomysł na tego bloga 🙂

Witold Ekielski – biegacz

Waldemar Żbik – rewolwerowiec

Cześć. Nazywam się Witek Ekielski i nie konstruuję motocykli jak mój wujek ani nie jestem architektem jak mój pradziadek ale za to…

Jestem tatą ukochanej Zosi i biegaczem. Pomagam planować działalność i rozwój przedsiębiorstw (nie tylko społecznych). Wspieram także organizacje społeczne i działalność samorządów. W mojej pracy najbardziej lubię planowanie. Praca nad biznes planami i strategiami rozwoju daje mi ogromną frajdę i poczucie, że uczestniczę w planowaniu sukcesu. Jestem fanem Dire Strates i Pink Floyd.

Jak zostałem biegaczem?

Kilka lat temu grałem z kolegami w piłkę. Gdy zorientowałem się, że moja koordynacja ruchów jest tak dramatyczna, że żaden zwód nie jest w moim wykonaniu możliwy pomyślałem, że zacznę biegać, popracuje nad swoją szybkością i tak szybko będę biegał z piłką, że z nikim nie będę się musiał kiwać…

biegacz a manager

Biegacz to ktoś kto najpierw na miarę swoich możliwości wcześniej zdiagnozowanych przygotowuje swój plan treningowy tak jak strateg, który planuje działania jakiegoś planu na miarę zasobów lub rozwój tych zasobów w strategii. Biegacz kiedy biegnie w zawodach monitoruje swój czas tak jak manager, który monitoruje postęp wcześniej zaplanowanych działań, wskaźników i celów. Biegacz w trakcie biegu kiedy widząc jak mu idzie i co jeszcze przed nim, jaki dystans, jakie nachylenie przyspiesza albo zwalnia tak jak manager, który modyfikuje wcześniej zaplanowane działania dostosowując je do zmieniającej się sytuacji. Biegacz kiedy ukończy bieg odpoczywa by niedługo zacząć przygotowania do kolejnego biegu, tak jak manager, który po osiągnięciu sukcesu stawia sobie kolejne wyzwania.

Skąd to wiem ?

Kiedyś wspólnie z kolegami grałem w zespole. Potrzebny był manager, który będzie pozyskiwał sponsorów na koncerty i je organizował. Tak zostałem po raz pierwszy managerem. Kiedy weszliśmy do Unii Europejskiej zorientowałem się, że pozyskiwanie środków unijnych jest bardzo podobne do pozyskiwania pieniędzy od sponsorów. To właśnie wtedy postanowiłem podjąć studia podyplomowe organizowane przez SGH w Warszawie na kierunku Zarządzanie Projektem. Po ich ukończeniu trafiłem do firmy doradczej Nizielski Borys Consulting w Katowicach. Tam jako ekspert opracowywałem strategie rozwoju dla samorządów, studia wykonalności i biznes plany.

Po powrocie do Krakowa podjąłem pracę w Caritas Archidiecezji Krakowskiej gdzie przez ponad rok zajmowałem się rozliczaniem zadań publicznych realizowanych przez Caritas. W latach 2008-2014 współtworzyłem i współzarządzałem Klubem Integracji Społecznej i Centrum Integracji Społecznej w Wieprzu. Pracę tę łączyłem z pracą dla Spółdzielni Socjalnej OPOKA na zlecenie której prowadziłem szkolenia i doradzałem.

W roku 2016 zajmowałem się restrukturyzacją Spółdzielni Socjalnej “U Starosty”. Od roku 2017 pracuję jako doradca biznesowy w Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego SA oraz w MOWES W 2018 r. współtworzyłem Stowarzyszenie „Socios Wisła Kraków” i do VI.2019 byłem jego prezesem. Jestem członkiem Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej i uczestniczę w pracach grupy ds. prawnych oraz programowo – strategicznych.

Dlaczego blog?

Doradzałem komercyjnym przedsiębiorstwom i organizacjom społecznym. Współtworzyłem strategie dla samorządów. Pozyskiwałem środki zarówno od sponsorów jak i z funduszy unijnych a łączna projektów przy których miałem swój udział przekracza 250 milionów złotych.

Od dawna myślałem o blogu o ekonomii społecznej, jednak nigdy tego nie robiłem. Chciałem by blog prezentował różne spojrzenia i różne doświadczenia, a trudno o to gdy się samemu blog prowadzi. Gdy z propozycją połączenia sił wkroczył zaprawiony w blogerskich bojach rewolwerowiec nie wahałem się ani chwili.

Podsumowanie

Poniżej zamieszczam kilka informacji o sobie, które mogą Cię zainteresować:

  • od 2004 r. doradzam, szkolę i opracowuję projekty, biznes plany i strategie rozwoju,
  • wartość budżetów projektów, które opracowałem lub, którymi zarządzałem przekracza 250 milionów złotych a liczba godzin szkoleniowych i doradczych przekracza 10 000,
  • współtworzyłem i współzarządzałem podmiotami reintegracyjnymi tj. KISem i CISem w Wieprzu,
  • przez dwie kadencje byłem członkiem Rady Programowej Konwentu klubów i Centrów Integracji Społecznej,
  • współtworzyłem standardy OWES jako członek grupy roboczej Komitetu Akredytacyjnego,
  • jako członek Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej współuczestniczę w działaniach grupy prawnej oraz programowo strategicznej; współuczestniczyłem w pracach nad aktualizacją Krajowego Programu Rozwoju Ekonomii Społecznej i projektu Ustawy o Ekonomii Społecznej o Solidarnej,
  • jestem magistrem sztuki muzycznej, który ukończył studia podyplomowe organizowane przez SGH w Warszawie i Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie; ukończyłem także Szkołę Trenerów Zarządzania MATRIK.
  • lubię biegać.

Co dalej?

Dowiedz się o mnie na miam profiltu na Golden Line.

Możesz też odezwać się do mnie na maila ekielski(at)ekielski.pl lub po prostu zadzwonić na numer (792) 388 082

Cześć, nazywam się Waldemar Żbik. Nie, nie jestem spokrewniony z tym słynnym kapitanem Żbikiem. Nawet nie znam go osobiście 🙂 Ale za to…

Jestem mężem, tatą kilkuletniej Alicji i rewolwerowcem. Zajmuję się wspieraniem firm społecznych. Mój pojedynek w samo południe to walka z przeszkodami na drodze do sprawnego przedsiębiorstwa społecznego. Zamiast broni używam wiedzy prawnej i narzędzi biznesowych. Jeśli chcesz, to dostarczę Ci odpowiednich umiejętności, a potem staniemy ramię w ramię. Co Ty na to?

Jak zostałem rewolwerowcem?

Jak przystało na rewolwerowca, najpierw miałem do czynienia z bydłem. Poważnie – jeszcze na studiach pracowałem w firmie (w dziale handlu), która zajmowała się eksportem wołowiny. Szybko zrozumiałem, że taka praca, choć ciekawa, daje mi mało satysfakcji. Po studiach rozglądałem się za pracą, która da mi poczucie, że robię coś dobrego i wartościowego. Tak trafiłem do inkubatora gospodarki społecznej, czyli wylęgarni rewolwerowców.

Mniej więcej po roku zostałem prezesem zarządu Spółdzielni Socjalnej „Szansa i Wsparcie”. Spółdzielnia znajdowała się w inkubatorze prowadzonym przez Stowarzyszenie Współpracy Regionalnej, więc miałem bezpieczne warunki, by szlifować umiejętności rewolwerowca.

Przez cztery lata łączyłem kierowanie spółdzielnią z pracą w różnych projektach realizowanych przez Stowarzyszenie. W 2009 roku rozpoczęliśmy w Stowarzyszeniu projekt „Spółdzielnie socjalne drugiej generacji”. Jako jeden z pierwszych podmiotów w Polsce zaczęliśmy przyznawać dotacje dla spółdzielni socjalnej ze środków unijnych.

Coraz częściej miałem też okazję do dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniem. Chciałem zwiększyć swoje kompetencje trenerskie, więc w 2009 r. ukończyłem Szkołę Trenerów Organizacji Pozarządowych prowadzonych przez Stowarzyszenie Meritum z Katowic. W tym samym roku ukończyłem też szkolenie Krajowej Rady Spółdzielczej i zdobyłem uprawnienia lustracyjne w spółdzielniach socjalnych.

Jak zostałem rewolwerowcem do wynajęcia?

Po kilku latach przeprowadziliśmy się z żoną do domu na prerii. Nadszedł czas rozluźnienia współpracy z inkubatorem. Zacząłem działalność na własną rękę. Zostałem trenerem i doradcą. Tym samym stałem się również przedsiębiorcą. To czas sporych wyzwań, ciągłego podnoszenia własnych umiejętności i wyciągania wniosków. Wszystko po to, by każdego dnia być coraz lepszym rewolwerowcem.

Rewolwerowiec dostaje nową broń …

Pierwszym narzędziem, którym się posługiwałem była spółdzielczość socjalna. Jednak od kilku lat przedsiębiorstwa społeczne powstają również w ramach innych form prawnych, np. jako spółka z o.o. non profit, fundacja, czy stowarzyszenie.

Zacząłem więc w swojej pracy wykorzystywać różne rodzaje broni, w zależności od specyfiki grupy, z którą akurat pracowałem.

Szybko dostrzegłem, że spółdzielnia socjalna nie zawsze jest idealnym rozwiązaniem…

Dlaczego blog?

Od 2012 r. prowadzę bloga dotyczącego spółdzielczości socjalnej. Brakowało mi jednak miejsca, w którym mógłbym się dzielić wiedzą dot. innych form przedsiębiorstw społecznych.

Bałem się jednak, że prowadzenie dwóch blogów to już za dużo na jednego rewolwerowca… I tutaj do akcji wkroczył biegacz…

Postanowiliśmy połączyć siły, by prowadzić tego bloga.

Podsumowanie

Poniżej zamieszczam kilka informacji o sobie, które mogą Cię zainteresować:

  • od 2006 r. zajmuje się przedsiębiorczością społeczną, w tym: przez cztery lata prowadziłem Spółdzielnię Socjalną „Szansa i Wsparcie” w Chorzowie,
  • pomagałem w zakładaniu lub prowadzeniu kilkuset firm społecznych, w tym spółdzielni socjalnych, fundacji i spółek non profit, m.in. w woj. śląskim, małopolskim, świętokrzyskim, łódzkim i lubelskim,
  • mam wykształcenie wyższe ekonomiczne (ukończyłem Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach) oraz doświadczenie biznesowe,
  • ukończyłem studia podyplomowe w zakresie marketingu internetowego, podyplomowe studia menadżerkie oraz kurs doradcy biznesoego w OWES,
  • jestem fanem podcastów (np. Mala Wielka Firma) oraz książek słuchanych – audiobooków (oprócz książek biznesowych słucham również kryminały),
  • posiadam przygotowanie trenerskie i doradcze.

Mogę więc zaoferować Ci praktyczną wiedzę oraz umiejętności niezbędne do prowadzenia firmy społecznej pod kątem uwarunkowań prawnych czy funkcjonowania na rynku.

Co dalej?

Dowiedz się o mnie więcej na moim profilu na Linkedin.

Możesz też odezwać się do mnie na maila wzbik(at)szkoleniaes.pl