fbpx

3 rozwiązania w spółce z o.o. non profit, które mogą być dla Ciebie zaskakujące

. Dzisiaj przyjrzymy się funkcjonowaniu spółki z o.o. non profit. Skupimy się na rozwiązaniach, które są specyficzne w spółce z o.o. i wynikają najczęściej z kodeksu spółek handlowych. W większości są to sytuacje (za wyjątkiem przypadku kwalifikującego do ogłoszenia upadłości), z którymi nie zetkniecie się w stowarzyszeniach, fundacjach, ani spółdzielniach socjalnych.

Nagranie live na Facebooku

Jeśli wolisz wideo, to zapraszam do obejrzenia nagrania live na Facebooku, które poświęcone było tej tematyce. Nagranie zaczyna się w ok. 1 min. i 30 sekundzie.

Przejdźmy teraz do rzeczy.

Rozwiązanie #1 Mandat a kadencja, czyli dlaczego czasami można być w zarządzie, mimo że kadencja już upłynęła

W przypadku innych form prawnych przedsiębiorstwa społecznego (fundacji, stowarzyszeń, spółdzielni socjalnych) standardem jest, że członek zarządu posiada mandat do sprawowania funkcji w okresie kadencji.

Natomiast kodeks spółek handlowych rozdziela dwie kwestie:

  • kadencja, czyli okres sprawowania funkcji przez członka zarządu, od
  • mandat, czyli uprawnienia do pełnienia funkcji członka zarządu.

Jeśli umowa spółki nie stanowi inaczej, mandat wygasa z dniem zatwierdzenia sprawozdania finansowego, za ostatni pełny rok obrotowy pełnienia funkcji członka zarządu (dla dociekliwych art. 202 KSH).

Co to znaczy w praktyce?

Jeśli wybraliśmy kogoś np. 1 stycznia 2020 r. na 3 letnią kadencję, to w przypadku braku odmiennych postanowień umowy spółki, kadencja skończy się 31 grudnia 2022 r., a mandat wygaśnie dopiero z dniem zatwierdzenia sprawozdania za 2022 r. Oznacza to więc tak naprawdę wydłużenie kadencji, nawet o 6 miesięcy.

Możliwa jest sytuacja, w której kadencja ulegnie skróceniu. Załóżmy, że trzyletnia kadencja rozpoczęła się 1 grudnia 2019 r. Kadencja kończy się wówczas 30 listopada 2022 r., a mandat wygaśnie najpóźniej w czerwcu 2022 r. z dniem zatwierdzenia sprawozdania za 2021 r.

Ten ostatni przypadek jest szczególnie ciekawy, bo w przypadku naszej niewiedzy może się okazać, że pełniliśmy funkcję w zarządzie, mimo braku mandatu. Co w tej sytuacji? Warto przytoczyć zasady wynikające z kodeksu cywilnego (dla dociekliwych: art. 39 KC):

  • Jeżeli zawierający umowę jako organ osoby prawnej nie ma umocowania albo przekroczy jego zakres, ważność umowy zależy od jej potwierdzenia przez osobę prawną, w której imieniu umowa została zawarta.
  • Druga strona może wyznaczyć osobie prawnej, w której imieniu umowa została zawarta, odpowiedni termin do potwierdzenia umowy; staje się wolna po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu.
  • W braku potwierdzenia ten, kto zawarł umowę jako organ osoby prawnej, obowiązany jest do zwrotu tego, co otrzymał od drugiej strony w wykonaniu umowy, oraz do naprawienia szkody, którą druga strona poniosła przez to, że zawarła umowę nie wiedząc o braku umocowania lub o przekroczeniu jego zakresu.

Dodam jeszcze, że powyższy sposób obliczania kadencji i mandatu nie jest jedynym możliwym podejściem. Panuje w tej kwestii trochę zamieszania, ale jest proste rozwiązanie. Wystarczy w umowie spółki wpisać, że mandat wygasa wraz z upływem kadencji i wówczas w spółce będzie funkcjonować najbardziej intuicyjne rozwiązanie (kończy się kadencja przestajesz być w zarządzie).

Rozwiązanie #2 Strata w spółce i jej konsekwencje

Strata kwalifikująca do ogłoszenia upadłości

Dział III Ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe i naprawcze poświęcony jest sytuacjom, w których przedsiębiorstwo powinno ogłosić upadłość. Ogłosić upadłość – to po prostu bankructwo. Dłużnik jest niewypłacalny m.in. wtedy, gdy jego zobowiązania pieniężne przekraczają wartość jego majątku. Stan ten ma się utrzymywać przez okres przekraczający dwadzieścia cztery miesiące (dla dociekliwych: art 11 ust 2 ww. ustawy). Taka sytuacja związana jest właśnie ze stratą.

Te regulacje dotyczą każdego przedsiębiorstwa bez względu na to, czy jest spółką kapitałową czy nie.

Strata, która nakazuje wspólnikom podjęcie uchwały w sprawie dalszej działalności

Kolejną regulacją, o której zarządzający przedsiębiorstwem społecznym w formie spółki z o.o. powinni pamiętać jest brzmienie art. 233 Kodeksu spółek handlowych, który stanowi:

„Jeżeli bilans sporządzony przez zarząd wykaże stratę przewyższającą sumę kapitałów zapasowego i rezerwowych oraz połowę kapitału zakładowego, zarząd jest obowiązany niezwłocznie zwołać zgromadzenie wspólników w celu powzięcia uchwały dotyczącej dalszego istnienia spółki”.

Jeśli więc nasze przedsiębiorstwo społeczne zakładane było z kapitałem zakładowym 5000 zł i nie posiadamy kapitału rezerwowego i zapasowego (a najczęściej nie posiadamy), to w przypadku straty przewyższającej 2500 zł zgodnie z powyższym artykułem należy zwołać walne zebranie i podjąć uchwałę w sprawie dalszej działalności spółki.

Zwołane zgromadzenie powinno nie tylko podjąć uchwałę w sprawie dalszej działalności spółki. Powinno także zaplanować działania, dzięki którym przedsiębiorstwo nie będzie spełniało kryteriów „przedsiębiorstwa w trudnej sytuacji”.

Strata, która uniemożliwia korzystanie z dofinansowań

Definicja przedsiębiorstwa w trudnej sytuacji opisana jest w art. 2 pkt 18 Rozporządzenia UE 651/2014 uznającego niektóre rodzaje pomocy za zgodne z rynkiem wewnętrznym w zastosowaniu art. 107 i 108 Traktatu. We wspomnianym punkcie znajdziesz różne zasady dla różnych form prawnych.

W podpunkcie „a” opisane są zasady obowiązujące w przypadku spółki z o.o. Zgodnie z nimi:

„przedsiębiorstwem w trudnej sytuacji, działającym w formie spółki z o.o. jest spółka z o.o. inna niż MŚP działająca mniej niż 3 lata, której ponad połowa jej subskrybowanego kapitału zakładowego została utracona w efekcie zakumulowanych strat”

Powyższe sformułowanie, zwłaszcza jego początek, może być niezrozumiały. Wyjaśniam więc, że powyższa zasada dotyczy podmiotów działających powyżej 3 lat (spółka z o.o. inna niż MŚP działająca mniej niż 3 lata).

Dlaczego ten zapis jest ważny?

Dlatego, że jeśli przedsiębiorstwo społeczne zamierza ubiegać się o wsparcie z PFRON lub inne dofinansowanie, to nie może być przedsiębiorstwem „w trudnej sytuacji”. Podobny warunek dotyczy także zwolnienia z ZUS na trzy miesiące (w ramach tarczy antykryzysowej).

Jak można wybrnąć z tej sytuacji?

Rozwiązań jest kilka. Np.:

  • podwyższenie kapitału zakładowego,
  • można wnieść dopłaty do kapitału, które będą na kapitale rezerwowym, a z których można pokryć stratę,
  • przeznaczenie zysku z roku ubiegłego na pokrycie straty w tym roku.

Rozwiązanie #3 Ochrona kapitału zakładowego, czyli czemu należy monitorować pokrycie kapitału zakładowego majątkiem

Zacznę od tego, że kapitał zakładowy to podstawowy kapitał w spółce z o.o. Tworzony jest on z wkładów wniesionych przez wspólników (wkłady mogą mieć charakter pieniężny lub rzeczowy). Jego minimalna wartość to 5 tys. zł.

Warto wiedzieć, że kodeks spółek handlowych zawiera kilka przepisów dot. ochrony tego kapitału. Ochrona ta wiąże się ze sformalizowanym trybem zmiany jego wartości (dot. zwłaszcza uchwały w sprawie obniżenia kapitału zakładowego). Nie oznacza to jednak, że nie możesz wykorzystać do prowadzenia działalności gospodarczej pieniądzy i praw, które są wkładem do spółki. Na pewno możliwa jest tzw. surogacja. Chodzi tutaj np. o zastąpienie gotówki, która była wkładem składnikami rzeczowymi. Dla przykładu: gotówka wniesiona na pokrycie kapitału zakładowego zostanie wykorzystana na zakup surowców do produkcji.

Kodeks spółek handlowych definiuje także kilka zakazów i nakazów dot. tego kapitału. Z praktycznego punktu widzenia najistotniejszy wydaje mi się zakaz wypłat wspólnikom z majątku potrzebnego do pokrycia kapitału zakładowego z jakiegokolwiek tytułu (dla dociekliwych: art. 189 § 2 KSH).

Jakie mogą być skutki wypłaty wynagrodzenia wspólnikom w przypadku, gdy kapitał zakładowy nie miał pokrycia w majątku?

Wspólnik, który wbrew przepisom prawa lub postanowieniom umowy spółki otrzymał wypłatę (odbiorca), obowiązany jest do jej zwrotu. Członkowie organów spółki, którzy ponoszą odpowiedzialność za taką wypłatę, odpowiadają za jej zwrot spółce solidarnie z odbiorcą. Powyższe wynika wprost z kodeksu spółek handlowych (dla dociekliwych: art. 198. § 1.).

Żeby było jeszcze ciekawiej: Jeżeli zwrotu wypłaty nie można uzyskać od odbiorcy, jak również od osób odpowiedzialnych za wypłatę, za ubytek w majątku spółki, który jest wymagany do pełnego pokrycia kapitału zakładowego, odpowiadają wspólnicy w stosunku do swoich udziałów. Kwoty, których nie można ściągnąć od poszczególnych wspólników, rozdziela się między pozostałych wspólników w stosunku do udziałów.

Może się więc okazać, że jako wspólnik będziesz ponosił odpowiedzialność za to, że inny wspólnik otrzymał wynagrodzenie, właśnie dlatego, że kapitał zakładowy nie miał pokrycia w majątku.

Jak to się ma do przedsiębiorstw społecznych?

Trochę postraszyłem, to teraz uspokoję 😊 Wspomniane przepisy mogą mieć daleko idące skutki, więc warto się w nich orientować. Natomiast w przypadku przedsiębiorstw społecznych, w których kapitał zakładowy jest niski (z reguły na poziomie minimalnych 5 tys. zł), a do tego spółka ma majątek finansowany z dotacji, powyższy scenariusz jest mało prawdopodobny, choć oczywiście możliwy.

To tyle na dzisiaj. Tradycyjnie zachęcamy do dzielenia się wpisem w mediach społecznościowych.

 

O autorze

Waldemar Żbik

Jestem rewolwerowcem. Zajmuję się wspieraniem firm społecznych. Mój pojedynek w samo południe to walka z przeszkodami na drodze do sprawnego przedsiębiorstwa społecznego. Zamiast broni używam wiedzy prawnej i narzędzi biznesowych. Jeśli chcesz, to dostarczę Ci odpowiednich umiejętności, a potem staniemy ramię w ramię. Co Ty na to?

Witold Ekielski

Gdy nie biegam to doradzam i szkolę. Biegacz jest strategiem wtedy, gdy realizuje wcześniej zaplanowaną strategię rozwoju swoich możliwości do poziomu, który pozwala mu zostać mistrzem olimpijskim i bić rekordy. Biegacz też myśli zadaniowo. Tak jest wtedy, gdy zbliżające się zawody jasno narzucają termin i harmonogram przygotowań by na tych zawodach osiągnąć zaplanowany wynik nawet kosztem rozwoju w dłuższym okresie czasu. Dla menadżera to perspektywa planowania strategii rozwoju i realizacji projektu. Sukces jest albo skutkiem przypadku albo efektem realizacji zaplanowanych działań w strategii lub projekcie. Chętnie Ci pomogę zaplanować sukces twojego przedsiębiorstwa.

Dodaj komentarz

Akceptuję zasady prywatności

Opublikowane przez: Waldemar Żbik, Witold Ekielski