Finanse i źródła finansowania w przedsiębiorstwie społecznym

Finansowanie NGO w praktyce – czego uczy przykład Fundacji Pro Omnis

W teorii finansowanie organizacji pozarządowej wygląda prosto. Są dotacje, granty, darowizny, współpraca z firmami, działalność odpłatna, a czasem także działalność gospodarcza. W praktyce wiele organizacji działa bez planu. Pieniądze pojawiają się wraz z projektem, a potem znikają. Kolejne działania zależą od konkursów, a nie od długofalowej strategii.

Na przykładzie Fundacji Pro Omnis widać jednak coś innego. Finansowanie nie było efektem jednego źródła ani jednej decyzji – tylko ciągu zmian, prób i konkretnych wyborów, które wpływały na stabilność organizacji.

Ten artykuł pokazuje, jak naprawdę wygląda finansowanie NGO w praktyce – i co z tego wynika, jeśli chcesz budować organizację, która działa dłużej niż jeden projekt.

Fundacja Pro Omnis – z jakiej organizacji pochodzi ten przykład

Ten artykuł opiera się na doświadczeniach Fundacji Pro Omnis. To organizacja, która działa od 2010 roku i przez kilkanaście lat rozwijała się, korzystając z różnych źródeł finansowania – od projektów publicznych i środków unijnych, przez współpracę z instytucjami, aż po własne działania ekonomiczne.

Fundacja realizuje projekty społeczne, pracuje m.in. z osobami starszymi i osobami w trudnej sytuacji życiowej.

Jednocześnie przechodziła wszystkie etapy budowania finansowania:

  • od działania opartego na projektach
  • przez momenty braku ciągłości
  • aż do szukania bardziej stabilnego modelu

To nie jest przykład „idealnej strategii od początku”. To jest przykład organizacji, która rozwijała się w czasie i podejmowała konkretne decyzje – z ich konsekwencjami. I właśnie dlatego dobrze pokazuje, jak naprawdę wygląda finansowanie NGO w praktyce.

Zobacz rozmowę – pełny wywiad z Fundacją Pro Omnis

Jeśli chcesz zobaczyć cały kontekst tej historii – od pierwszych projektów po moment zmiany podejścia do finansowania – możesz obejrzeć pełną rozmowę poniżej. Rozmawiamy z Aleksandrą Lewandowską, wiceprezeską fundacji.

Na początku wszystko działało – bo były projekty

Na początku finansowanie nie było problemem. Fundacja działała w oparciu o projekty – głównie związane z pracą społeczną, m.in. z osobami starszymi i osobami w trudnej sytuacji życiowej.

Kierunek działań często wynikał z tego, na co można było zdobyć finansowanie. Zdarzało się, że inicjatywy były dopasowywane do konkursów – bo to był najszybszy sposób, żeby ruszyć z działaniem.

I to działało.

  • jest projekt → są pieniądze
  • są pieniądze → są działania

Organizacja się rozwijała, realizowała swoją misję, zdobywała doświadczenie.

Dopóki projekty się pojawiały – wszystko się spinało.

Problem pojawił się dopiero między projektami

Problemu nie było w trakcie projektów. Problem był między nimi.

Kończył się projekt – często po kilku miesiącach intensywnej pracy – i nie było od razu kolejnego finansowania.

Pojawiała się luka.

  • brak środków na dalsze działania,
  • brak ciągłości,
  • brak możliwości planowania.

W praktyce oznaczało to również niepewność dla zespołu – czy za kilka miesięcy będzie praca i środki na dalsze działania.

Za każdym razem wyglądało to podobnie:

  • koniec projektu,
  • szukanie kolejnego,
  • pisanie wniosków,
  • czekanie.

I nawet jeśli kolejne projekty się udawały, sytuacja się powtarzała.

To był moment, który zespół zaczyna odczuwać bardzo konkretnie – więcej projektów nie rozwiązywało problemu, tylko go powtarzało.

Bo każdy projekt był zamknięty – kończył się razem z finansowaniem.

W pewnym momencie staje się jasne: to nie jest problem projektu, tylko sposobu finansowania.

 

Po czym poznasz, że Twoja organizacja działa tylko projektowo

    • finansowanie pojawia się razem z projektem i znika po jego zakończeniu
    • działania są dopasowane do konkursów, a nie do własnego planu
    • między projektami pojawiają się przestoje
    • trudno zaplanować działania na kilka miesięcy do przodu
    • zespół działa „od projektu do projektu”
    • większość czasu zajmuje szukanie kolejnych źródeł finansowania

 

W pewnym momencie przestaje chodzić o kolejny projekt

W Fundacji Pro Omnis nie była to jedna decyzja, tylko powtarzające się doświadczenie.

Projekty się kończyły – i za każdym razem organizacja wracała do punktu wyjścia.

Z czasem pojawia się zmęczenie tym cyklem:

  • intensywna praca,
  • przerwa,
  • niepewność,
  • zaczynanie od nowa.

I wtedy pojawia się bardzo konkretny wniosek: nawet dobrze realizowane projekty nie budują stabilności.

To jest moment zmiany myślenia.

Zespół zaczyna patrzeć inaczej:

  • co ma sens poza projektem,
  • co można rozwijać długofalowo,
  • gdzie organizacja ma coś „swojego”.

To nie jest jeszcze strategia. To jest moment, w którym zaczyna się budowanie podstaw modelu.

Pierwsze próby uporządkowania finansowania

Zmiana nie zaczęła się od nowych pieniędzy. Zaczęła się od decyzji.

Zamiast robić wszystko, na co pojawia się finansowanie, organizacja zaczęła wybierać: co warto rozwijać długofalowo.

To oznaczało też trudne decyzje.

Rezygnację z części działań, które dawały finansowanie, ale nie budowały niczego trwałego.

To jest moment, w którym wiele organizacji się zatrzymuje -bo łatwiej robić „kolejny projekt” niż zmieniać kierunek.

Tutaj zaczyna się realna zmiana.

Zmienia się logika działania:

  • nie działania pod konkurs
  • tylko finansowanie pod działania

Pojawia się:

  • większa spójność,
  • większa kontrola,
  • mniej przypadkowości.

To pierwszy krok do modelu.

Jeśli interesuje Cię temat finansowania organizacji, zapraszamy na najbliższy webinar.

Co zaczęło działać inaczej – pierwsze elementy modelu

Zmiana była stopniowa.

Nie pojawiło się jedno rozwiązanie – pojawiło się kilka decyzji, które zaczęły działać razem.

  • część działań przestała być uzależniona od projektów,
  • pojawiły się inicjatywy, które można było rozwijać w sposób ciągły,
  • organizacja zaczęła łączyć różne źródła finansowania.

W praktyce oznacza to połączenie:

  • grantów i projektów,
  • współpracy i partnerstw,
  • własnych działań ekonomicznych.

To jest moment, w którym projekty przestają być podstawą działania.

Zaczynają pełnić inną rolę: wspierają rozwój, a nie utrzymują organizację.

Kiedy pojawia się działalność gospodarcza – i dlaczego dopiero wtedy?

Działalność gospodarcza nie była punktem wyjścia. Pojawiła się jako efekt wcześniejszych decyzji.

Organizacja wiedziała już:

  • co działa?
  • dla kogo działa?
  • co ma sens rozwijać?

I dopiero wtedy pojawia się pytanie: co możemy robić w sposób powtarzalny i niezależny od projektów?

Działalność była rozwijana wokół istniejących działań – nie jako zupełnie nowy kierunek.

Przykładem są produkty i usługi rozwijane w ramach działalności społecznej, które zaczęły funkcjonować także jako źródło przychodu.

To zmienia bardzo dużo.

Pojawia się:

  • przewidywalność,
  • większa niezależność (sami możemy decydować na co przeznaczymy zysk z działalności gospodarczej),
  • możliwość planowania.

W praktyce działalność gospodarcza staje się jednym z głównych źródeł finansowania – odpowiadając za ponad połowę przychodów organizacji.

Dobrze obrazuje to poniższa grafika:

Co z tego wynika dla Twojej organizacji?

Historia Fundacji Pro Omnis nie jest wyjątkiem.

To typowy proces:

  • projekty,
  • brak ciągłości,
  • refleksja,
  • porządkowanie,
  • model.

Najważniejsze:

  • projekty są potrzebne, ale nie wystarczą,
  • problemem nie jest brak pieniędzy, tylko brak systemu,
  • stabilność buduje się w czasie – choć ta droga może być krótsza (jeśli jest przemyślana i uczymy się na błędach innych) lub dłuższa (jeśli bazujemy tylko na własnych doświadczeniach).

Kluczowa zmiana wygląda tak: organizacja przestaje dopasowywać działania do pieniędzy i zaczyna dopasowywać pieniądze do działań.

Najważniejsze wnioski

    • projekty nie budują stabilności
    • brak ciągłości to główny problem
    • model finansowania powstaje w czasie
    • stabilność wynika z łączenia źródeł
    • działalność gospodarcza jest efektem rozwoju
    • kluczowa jest zmiana sposobu myślenia

 

Finansowanie NGO to proces, nie pojedyncza decyzja

Finansowanie nie zaczyna się od modelu. Zwykle zaczyna się od działania.

Dopiero z czasem pojawia się potrzeba uporządkowania, decyzji i budowania czegoś trwałego.

Stabilność nie pojawia się z zewnątrz.

Powstaje wtedy, kiedy organizacja zaczyna świadomie decydować, jak chce działać – i jak chce się finansować.

Co dalej?

Jeśli chcesz lepiej zrozumieć, jak wygląda finansowanie i działanie organizacji w praktyce – możesz zobaczyć to na przykładzie podczas najbliższego webinaru.

Jeśli pracujesz nad tym tematem długofalowo, warto zapisać się na newsletter – informujemy tam m.in. o nowych materiałach i kursie dotyczącym finansowania organizacji, nad którym obecne pracujemy.

Zapisz się na newsletter

Artykuł oparty na analizie rozmowy oraz materiałów prezentacyjnych Fundacji Pro Omnis.

 

Zamów bezpłatną konsultację

i porozmawiaj na temat Twojej indywidualnej sytuacji!

Trzy ostatnie wpisy

Program „Warto być Przedsiębiorstwem Społecznym” (WBPS) 2026 to jedno z kluczowych narzędzi wsparcia dla przedsiębiorstw społecznych (PS) w Polsce. Zainteresowanie nim rośnie – podobnie jak

Krajowy System e Faktur (KSeF) wchodzi do codziennej praktyki nie tylko firm komercyjnych, ale także organizacji pozarządowych (NGO) oraz podmiotów ekonomii społecznej (PES). Dla wielu

Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ogłosił rozpoczęcie procedury naboru kandydatów na członków Krajowy Komitet Rozwoju Ekonomii Społecznej (KKRES). To ważna informacja dla środowiska ekonomii

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Jesteś człowiekiem? Podaj wynik działania *Time limit exceeded. Please complete the captcha once again.

Przejdź do treści